2019-11-08

Berlin, Niemcy, 2016

Pamiętam ten wyjazd do Berlina, ponieważ z niewiadomych względów stwierdziłem, że nie biorę aparatu, a fotografować będę... telefonem. Jako, że nie miałem wtedy pojęcia o robieniu zdjęć w trybie seryjnym na iPhonie, każde zdjęcie było pojedynczym strzałem – wyjdzie, albo nie. Skomponowałem sobie kadr w taki sposób, by maszt od parasola zakrywał wieżę telewizyjną. Nie miałem pojęcia, że w przeciągu kilku minut w kadr wejdzie kobieta trzymająca w ręku miskę na pranie, dokładnie w takim samym żółtym kolorze. Żałuję, że obciąłem jej buty oraz czubek masztu telewizyjnego, jednak jestem zadowolony że tę jedną klatkę udało się trafić dokładnie w takim momencie, jak chciałem.